Ochotnicza Straż Pożarna

ZMARŁ PREZES LABUT

07-12-2009 08:56:38

"Wszystko ma swój czas i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem"

Księga Koheleta

Przypadł mi dzisiaj w udziale smutny obowiązek pożegnania  śp. Druha Franciszka Labuta – długoletniego zasłużonego członka Ochotniczej Straży Pożarnej w Skołyszynie, Prezesa Zarządu Oddziału Gminnego Związku OSP RP i Prezesa Zarządu Oddziału Powiatowego Związku w Jaśle, przyjaciela, kolegi, zaufanego współpracownika, długoletniego radnego w gminie Skołyszyn i działacza spółdzielczego. Każde pożegnanie, a szczególnie to ostatnie skłania do zadumy i refleksji. Wspominamy wszystkie sprawy i działania, które łączyły nas ze śp. Franciszkiem. Było ich bardzo wiele i trudno byłoby je wszystkie wymienić. W nich stale przewijały się dobre cechy charakteryzujące śp. zmarłego - otwartość na ludzi, świat i jego sprawy, zaangażowanie na rzecz pomocy człowiekowi w potrzebie. Życiowy optymizm i pogoda ducha były dla nas zawsze dobrym przykładem zachowań w sytuacjach trudnych. Jego uśmiech i znane powszechnie poczucie humoru, niejednokrotnie pozwalały znaleźć dobre wyjście z konfliktów i problemów, przywracając właściwe proporcje i podejście w różnych sprawach. Śp. Franciszek zawsze starał się służyć swoją pomocą tam gdzie była ona potrzebna; jako długoletni Prezes Gminnej Spółdzielni , czy też działając społecznie w różnych stowarzyszeniach i organizacjach a w szczególności w Związku Ochotniczych Straży Pożarnych Rzeczpospolitej Polskiej. Jako Prezes Gminnej Spółdzielni oprócz starań o rozwój Spółdzielni w tym tworzenia nowych miejsc pracy, był inicjatorem tworzenia Klubów Rolnika, w których prężnie działały koła młodzieżowe ZMW i ZSMP, Ludowe Zespoły Sportowe, KGW i OSP. W nich rozwijały swoją działalność zespoły młodzieżowe i ludowe, organizowane było życie kulturalno – oświatowe wiosek, tam działały szkoły zdrowia i organizowane były różnego rodzaju kursy. Prace zawodową umiejętnie łączył z działalnością społeczną jako długoletni radny i Przewodniczący Gromadzkiej i Gminnej Rady oraz wypełniając funkcje w Związku. Od roku 1975 pełnił funkcję V-ce Prezesa Zarządu Gminnego, a po śmierci Śp. Romana Ofiarskiego w roku 1986 objął funkcję Prezesa Zarządu Gminnego. W dniu 12.12.1998 r. został powołany na funkcję Prezesa Zarządu Oddziału Powiatowego, przez kilka kadencji był członkiem Zarządu Wojewódzkiego.

W kronice Zarządu Gminnego OSP z roku 1975 czytamy: „Głównym naszym celem była praca na rzecz zapobiegania pożarom, którą łączyliśmy z troską o rozwój gospodarczy i wzrost kultury środowiskowej w regionie Skołyszyn. Ofiarną pracą staraliśmy się rozsławiać dobre imię organizacji strażackiej, podnosić jej autorytet i wspólnie z innymi organizacjami i władzą administracyjną budować lepszą przyszłość dla wszystkich mieszkańców gminy”.

To właśnie działacze OSP byli inicjatorami m.in.: budowy szkoły podstawowej w Skołyszynie, Ośrodka Zdrowia czy wodociągu wiejskiego. To Oni w tym i Prezes Labut dążyli do tego by w każdej miejscowości polepszały się warunki lokalowe jednostek OSP.

Odchodzi pokolenie dla którego nie liczył się osobisty zysk i splędor, a najważniejsza była praca dla innych. Do takich ludzi należał m.in. śp. Franciszek. Jego życie wypełniała praca społeczna. Nie liczył czasu, nie zwracał uwagi na trudy, zawsze był gotów nieść pomoc. Jego przyjazne usposobienie napawało innych do działania. Pomagał ochotnikom z terenu całego powiatu jasielskiego zdobywać środki finansowe na budowę remiz, zakup samochodów czy inny niezbędny sprzęt. Był inicjatorem wielu innych przedsięwzięć jak organizacja jubileuszy strażackich czy spotkań strażaków w Sanktuarium Matki Bożej Saletyńskiej w Dębowcu, w ramach Powiatowych obchodów Dnia strażaka. Od roku 2002 Jego oczkiem w głowie była budowa remizy w Skołyszynie.  Niestety nie doczekałeś oddania do użytku nowej bardziej funkcjonalnej przystosowanej do obecnych wymogów remizy. Mimo ciężkiej choroby do końca zabiegałeś o to aby pozyskać środki na jej wykończenie. Mamy nadzieję, że nadal będziesz nas wspierał, aby dokończyć to dzieło.

Dla wielu przyjaciół, strażaków, także rodziny, Twoje odejście do wieczności jest prawdziwym szokiem. Każdy myślał, że mogłeś jeszcze wiele zdziałać i spotykać się z ludźmi nadal. Wiedzieliśmy, że masz dolegliwości, że cierpisz, ale nie wyobrażaliśmy sobie, że dawka bólu może być tak gwałtowna, że nagle może przerwać Twoje ziemskie życie. Odszedłeś niespodziewanie, chociaż myśl o śmierci towarzyszyła Ci często, jak każdemu, a zwłaszcza strażakowi, który w różnych warunkach niesie pomoc innym i naraża swoje życie aby uratować inne.

Nie zostawiłeś nam testamentu, ale przesłaniem może być całe Twoje życie. Dziś gdy czas pędzi coraz szybciej, gdy liczy się tylko "tu i teraz", pewność z jaką mogliśmy na Ciebie liczyć jest najtrwalszym pomnikiem. Temu pomnikowi, Człowiekowi, który był tak wielki przez swoją skromność, oddajemy teraz cześć. Dziś pozostawiasz nas samych z nie napisanym własnym testamentem. Będziesz żył w naszej pamięci jako wzorzec pewnych zasad. Nie zmarnujemy życzliwości jaką w nas pobudziłeś. Podsumowując swoje życie możesz powiedzieć: „uczyniłam ich odrobinę lepszymi, pozwoliłam im na uśmiech.” I ten uśmiech będzie Twoim najtrwalszym testamentem.

Drogi Prezesie, żegnamy Cię dzisiaj ze smutkiem, ale i z chrześcijańską nadzieją, że dobry i miłosierny Bóg, u którego "dobre czyny człowieka idą za nim" poza granicę życia, przyjmie Cię do wiecznego królestwa obdarzając wiekuistą nagrodą. Nad Twoją trumną pochylają się dzisiaj sztandary z gminy Skołyszyn, z całego powiatu jasielskiego, województwa podkarpackiego sąsiednich gmin Biecza, Szerzyn, których niejednokrotnie  byłeś jednym z inicjatorów ufundowania i osobiście je przekazywałeś i odznaczałeś. Niech ten symboliczny gest będzie naszym pożegnaniem z Tobą, a jednocześnie podziękowaniem, za Twoją pracę, zaangażowanie w sprawy Ochotniczych Straży Pożarnych
i Twoją obecność wśród nas, która ufam głęboko nie kończy się tym fizycznym rozstaniem, a pamięć duchowa i modlitewna pozostanie nadal miedzy nami, aż do spotkania w wieczności.

W imieniu licznie zebranej rzeszy strażaków, dziękuję Ci za wszystko i długoletnią, owocną współpracę. Wiedziałaś, że ten dzień nadejdzie, lecz nie bałaś się go. Akceptowałeś to i uważałaś za powrót do Boga. Teraz szczęśliwy siedzisz przy niebiańskim stole, wraz ze swoimi rodzicami, krewnymi, przyjaciółmi. Dołączyłeś do grona swych kolegów-strażaków z którymi wspólnie odbudowywałeś ochotnicze pożarnictwo.

Niech św. Florian, którego relikwie są w naszym kościele będzie Ci orędownikiem u Pana Naszego.

Drogiej Małżonce – od wielu lat obłożnie chorej i cierpiącej na łożu, Synom, oraz całej Rodzinie Zmarłego składam w imieniu braci strażackiej serdeczne wyrazy współczucia.

Jezu Chryste a nasz Panie, daj Mu wieczne spoczywanie.

Stanisław Święch

Komendant Gminny ZOSP

Powrót do listy


Naszą stronę OSP Skołyszyn odwiedziło

Internetowe liczniki